Zmienione życie Harry'ego Pottera |
|
Rozdział 2:Narodziny Harry'ego Jamesa PotterMinęły cztery miesiące.Zbliżał się nieubłaganie terminrozwiązania ciąży Lily.Rodzice Jamesa ofiarowali pomoc. Matka Rogacza była położną w szpitalu Munga,a jego ojciec był aurorem.Lily dostała wiadomość,ze jej rodzice nie żyją. -Nie!-krzyknęła pani Potter-to nie prawda! James,Remus,Peter i Syriusz,którzy byli na dole w biegli na górę.Lily leżała na podłodze -Lily w porządku?-spytał Remus -Rodzę-rzekła Lily. -Dzwonię moją mamę-rzekł James i zadzwonił po Dorea'e.Przyjechała karetka.Lily trafiła do szpitala. James nie mógł wejść do sali.Dorea przyniosła ślicznego chłopca i położyła na rękach Jamesa -Masz ślicznego syna.Będzie podobny do ciebie-rzekła matka Rogacza -Syriusz chcesz być ojcem chrzestnym Harry'ego?-spy- tał James -Ja..-zdumiał się Syriusz -A kto by się lepiej nadawał?-spytał James -Lunio?-spytał niepewnie Syriusz -Ty głąbie-rzekł James -Mały jest dosyć spokojny.Ty ciągle wrzeszczałeś o coś. Twój syn wdał się chyba w swoją mamę-rzekła matka -Lily jest lepsza niż ja-rzekł James -Zabieram małego na badania-rzekła Dorea -Coz nim nie tak?-spytał james -Czy ty zawsze musisz panikować?-spytała Dorea-Badania zawsze się robi nowo narodzonemu dziecku.To normalne -Jeśli się robi badania to musi być coś nie tak-rzekł James -James w badaniach można wykrelić różne ewentualności.W ten sposób sprawdza się stan dziecko po urodzeniu.Mierzy się i waży dziecko-rzekł Remus -Nie ma podstaw do obaw-rzekł Peter -Jak się czuje Liluś?-spytał James -Jest zmęczona-rzekła Dorea. Po tygodniu Lily i mały wyszli ze szpitala. |
|